Available only in Polish

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Chorując na atopowe zapalenie skóry jestem po prostu uzależniona od systematycznej pielęgnacji. Jeden dzień zaniedbania może mieć fatalne konsekwencje. W tej chorobie znaczenie ma wszystko, nawet to w jaki sposób nałożę krem, czy produkt odpowiednio się wchłania, czy nakładany jest odpowiednio szybko po wyjściu spod prysznica. Detale w pielęgnacji skóry to podstawa, podobnie jak produkty dobrej jakości, o dobrym składzie. W tym wpisie zdradzam kilka swoich ulubionych, które stosuję od wielu, wielu lat.

Kiedy przebywam w Nevadzie, w Stanach Zjednoczonych nie mam żadnych problemów ze skórą. Wilgotność powietrza jest tam bliska zeru, ze względu na pustynny klimat, podczas gdy w Polsce sytuacja jest dokładnie odwrotna. Kiedy tylko przekraczam granicę naszego kraju już po kilku dniach pojawiają się pierwsze oznaki stanu zapalnego.

To, co przychodzi mi z ratunkiem to tylko i wyłącznie kosmetyki pielęgnacyjne. Jak możecie przeczytać w jednym z ostatnich wpisów na ten temat (tutaj) leki i maści sterydowe nie sprawdzają się na dłuższa metę, w związku z czym dbanie o skórę to jedyna droga, aby utrzymać jej dobrą kondycję.

Zwykłe kremy niestety się nie sprawdzają ze względu na słaby skład. Skórze wrażliwej, przesuszonej i atopowej potrzebne są produkty o zaawansowanym składzie i działaniu, które ja zawsze znajduję w dobrych aptekach. Kosmetyki wybieram ostrożnie.

Vichy

Przetestowałam już wiele produktów aptecznych zarówno w Polsce jak i w Stanach Zjednoczonych i mam swoje ulubione, którymi dzisiaj się z wami podzielę. Są przede wszystkim dwie marki dostępne w aptekach, które szczególnie polecam i których produkty zawsze mi się sprawdzają. Te marki to Vichy i CeraVe.

Zacznijmy od tego, dlaczego uwielbiam Vichy. Ze wyżej wspomnianych to Vichy jest tym bardziej luksusowym, ceny produktów również są nieco wyższe niż innych, ale moim zdaniem warto w nie zainwestować.

Myślę, że niedługo przygotuję dla was wpis tylko i wyłącznie dotyczący produktów marki Vichy, bo naprawdę jest kilka godnych polecenia, do których wracam regularnie.

Tymczasem chciałabym wam przedstawić filozofię marki, która w zasadzie zachęciła mnie, aby sięgnąć po jeden z pierwszych produktów. Było to kilka lat temu, zakupiłam wtedy Lekki krem nawilżający, który był na bazie wody termalnej i kwasu hialuronowego.

To właśnie woda termalna wykorzystywania w produktach ma tak wyjątkowe działanie. Jest to woda bogata w 15 minerałów z francuskich wulkanów.

Doktor Haller odkrył właściwości Wody Termalnej z Vichy, gdy objął stanowisko dyrektora Vichy Thermal Center na początku XX wieku. Był pierwszym, który wykorzystał jej terapeutyczne właściwości w kosmetykach, tworząc markę Vichy.

Był również pionierem: dzięki swemu medycznemu wykształceniu stworzył nowe podejście do pielęgnacji oparte o typy skóry. Stworzył także pierwsze serum, które sprzedawano w aptekach i opracował kosmetyczne poradniki dla kobiet.

Vichy

W samym sercu wulkanicznego regionu Owernia we Francji znajduje się źródło wody z Vichy. Woda ta przez tysiąclecia pokonuje drogę 4000 metrów w dół, nasycając się 15 minerałami.

Z czym kojarzy ci się nazwa Vichy? Mnie nigdy nie kojarzyła się historycznie i dopiero pewnego dnia doznałam oświecenia. To w Vichy wakacje spędzała Coco Chanel, to tam Madame rozdawała uzdrowiskową wodę kuracjuszom i wreszcie – to z Vichy powróciła do Paryża z piękną opalenizną, która zrewolucjonizowała świat urody na kolejne stulecie.

W 1906 roku Channel pojawiła się w resorcie spa w Vichy. Miejsce to było znane z licznych scen koncertowych, teatrów i knajpek, w których Chanel liczyła odnieść sukces występując przed publicznością. O ile jej urok osobisty mógł zachwycić, gorzej było ze śpiewem, do którego nie miała specjalnego talentu. W związku z tym jej plan się nie powiódł. Ponieważ jednak była zmuszona zatrudnić się gdziekolwiek, przyjęła pracę w “Grande Grille”, gdzie jako tak zwana donneuse d’eau rozdawała szklanki ze zdrowotną wodą, z której słynęło Vichy. Kiedy w uzdrowisku skończył się sezon Chanel wróciła do Mouilins i “La Rotonde”. Zrozumiała, że nie ma co wiązać swojej kariery ze sceną.

opolnocywparyzu.pl

Teraz wody termalnej nie roznosi już Coco Chanel. Nauka poszła do przodu i wiadomo już, że tę samą wodę możesz wykorzystać z sukcesem w pielęgnacji swojej skóry. Produkt, którego jestem wielką fanką to Booster wzmacniająco-nawilżający z kwasem hialuronowym. Jak pewnie niektórzy z was wiedzą serum jest moim podstawowym produktem pielęgnacyjnym, a ten kosmetyk jest lepszy niż serum.

Booster Minéral 89 to unikalna kombinacja bogatej w minerały wody termalnej Vichy, po raz pierwszy w stężeniu 89%, oraz kwasu hialuronowego naturalnego pochodzenia. Mineral 89 wzmacnia barierę ochronną skóry i dzięki temu działa przeciw takim agresorom jak przemęczenie, stres czy zanieczyszczenie powietrza.

Vichy

Faktycznie, po jego zastosowaniu moja skóra jest bardziej napięta, jędrna i świetnie nawilżona. Dobrze sprawdza się też pod makijaż, nakładany pod krem. Produkt kosztuje około 70-80 zł i naprawdę jest warty swojej ceny. Możecie dostać go zarówno online (na przykład tutaj) jak i w aptekach stacjonarnych.

Z Vichy używam też kilku innych produktów, ale to już temat na zupełnie osobny wpis.

Tymczasem przejdźmy do mojego ukochanego CeraVe.

CeraVe

Jeszcze kilka lat temu CeraVe nie było dostępne w Polsce. Pierwszy raz polecił mi te kosmetyki dermatolog, do którego udałam się na wizytę w Nevadzie. Myślałam sobie wtedy, że facet pewnie wciska mi znowu coś, za co mu płacą, ale byłam dosyć zdesperowana, więc postanowiłam spróbować. Skończyło się tak, że od trzech lat nie stosuję prawie niczego innego do pielęgnacji skóry mojego ciała.

Zainteresowałam się tymi produktami i okazało się, że występuje w nich unikalne połączenie ceramidów, które są identyczne z tymi występującymi w ludzkiej skórze (1, 3 i 6-II).

Aby możliwie najlepiej wykorzystać to naukowe odkrycie, tak dobrane ceramidy połączono z technologią MultiVesicular Emulsion (MVE). Technologia MVE umożliwia uwalnianie składników aktywnych w czasie, w tym niezbędnych ceramidów, kwasów tłuszczowych i fitosfingozyny w sposób skuteczny i dobrze kontrolowany, dzięki czemu skóra pozostaje nawilżona na dłużej.

CeraVe

Z marki CeraVe stosowałam dotychczas tylko trzy produkty i każdy z nich jest dla mnie idealnym rozwiązaniem. Pierwszym spotkaniem z marką była Emulsja Nawilżająca, która ma lekką konsystencję, łatwą aplikację i zawiera kwas hialuronowy niezbędny do pielęgnacji ekstremalnie suchej skóry. Kupiłam ją jeszcze w USA, a póżniej systematycznie odwiedzałam apteki w Polsce. Niestety mam tylko jedno zdjęcie tego produktu, ponieważ podczas robienia zdjęć wpadł do rzeki 🙈 Na szczęście opakowanie było już prawie puste!

Cerave emulsja nawilżająca zawiera trzy kluczowe dla zdrowia skóry ceramidy oraz kwas hialuronowy, które regenerują i koją skórę. Łagodzą nawet objawy atopowego zapalenia skóry czy łuszczycy. To jednak nie tylko niezwykle delikatny i intensywnie nawilżająca emulsja do ciała, którym szybko nawilżysz ciało po prysznicu, ale też świetna emulsja nawilżająca do twarzy.

Cera Ve

Produkt faktycznie jest świetny – łagodzi swędzenie i łagodzi podrażnienia skóry, a co ważniejsze – świetnie się wchłania i można nakładać kilka warstw w ciągu dnia. Kiedy moja skóra jest w stanach zaostrzenia wrzucam tę Lekką Emulsję do torebki i wklepuję delikatnie, niewielką ilość w podrażnione miejsca.

Stosuję ten zabieg co godzinę, aplikując Emulsję na twarz, szyję, w zgięciach łokciowych i ogólnie na całe ciało. Skóra przestaje piec, jest złagodzona. Ten produkt biorę ze sobą również na wakacje – świetnie radzi sobie z zaczerwienioną od słońca i wiatru skórą, daje wręcz efekt chłodzący (możesz trzymać ją w lodówce dla lepszego działania).

Kosmetyk jest dostępny w dwóch pojemnościach i kosztuje około 40 zł. Możesz kupić go w aptekach albo tutaj, online. Czasami, w stanach zaostrzenia faktycznie używam emulsji również do twarzy.

Kolejnym produktem jest Nawilżający Balsam i to on jest produktem, który kupuję regularnie. Ma nieco gęstszą konsystencję niż Emulsja, co niezwykle mi odpowiada. Nie biorę go ze sobą do torebki (do tego stosuję Emulsję), ale używam dwa razy dziennie.

 

Nawilżający balsam CeraVe warto stosować przy atopowej skórze, trądziku czy łuszczycy, bo wzmacnia odbudowę bariery naskórkowej, która jest silnie osłabiona w przebiegu tych chorób. To dobry balsam nawilżający na szybkie pozbycie się podrażnień i przesuszenia naskórka. Jest też hipoalergiczny, bezzapachowy i całkowicie bezpieczny dla Twojej skóry.

CeraVe

Balsam jest w podobnej cenie jak Emulsja i również dostępny w dwóch pojemnościach. Możecie zamówić go online tutaj  w cenie około 40 zł. Czasami stosuję tylko Balsam, a czasami używam go na zmianę z Emulsją. Nawilżam skórę dwa razy na dobę (jeśli nie ma stanów zaostrzenia).

  1. Rano, zawsze po przebudzeniu rozprowadzam produkt na całym ciele
  2. Wieczorem, od razu po prysznicu – to bardzo ważne, aby nałożyć balsam na lekko wilgotną skórę (pisałam już o tym dla Anywhere).

Pod prysznic używam Nawilżającej Emulsji do Mycia, która sprawia, że moja skóra nie jest przesuszona, a na jej powierzchni zostaje delikatny film. Można używać jej również do twarzy jako drugi krok oczyszczania skóry (po produkcie na bazie oleju).

CeraVe jest hipoalergiczna, bezzapachowa i nie pieni się, bo jest pozbawiona wszystkich agresywnych składników pianotwórczych, które mogą drażnić ciało i twarz. Dlatego stosuje się ją tak dobrze jak olejek. Delikatnie rozprowadzasz ją po ciele od stóp aż po głowę, wmasowując również w twarz, jak nawilżający żel do mycia twarzy.

Cera Ve

Emulsja też jest dostępna w dwóch pojemnościach, możecie ją zakupić online tutaj, za około 40 zł lub w drogeriach stacjonarnych. Świecie sprawdzi się dla wszelkich rodzajów skóry wrażliwej. Ważne jest to, że nie ma drażniącego zapachu i jest hipoalergiczna.

Na pielęgnacji skóry atopowej zjadłam zęby. Produkty, które wam polecam to naprawdę te, których używam na codzień. Przetestowałam wiele marek, wydając na ich zakup niemałe pieniądze. CeraVe i Vichy, to najlepsze kosmetyki, które jako jedyne koją moją atopową skórę. Jest jeszcze jedna marka, która jest dostępna w aptekach i która ma świetne produkty pielęgnacyjne – szczególnie do twarzy. Tą marką jest La Roche Possay i na pewno niedługo o niej napiszę. ❤️