(Polski) Gdzie nakładać rozświetlacz? Punkty światła na twarzy

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Rozświetlacz to dla wielu kobiet “czarna magia”. Nie wiedzą gdzie nakładać kosmetyki rozświetlające i używają tego typu produktów bardzo sporadycznie. Jest jednak kilka głównych punktów światła na twarzy, które warto znać i podkreślać, szczególnie latem. Szukając dla ciebie najlepszych kosmetyków rozświetlających chciałam odkryć coś nowego, innego niż stosuję na co dzień i zupełnie przypadkowo natknęłam się na rozświetlacze marki Benefit. I wiesz co? Są doskonałe!

Jako wizażysta oczywiście doskonale znam markę Benefit, ale głównie z produktów do brwi (już wkrótce na blogu pojawi się wpis dotyczący poprawnej stylizacji brwi i doboru odpowiednich produktów). Marka założona została w 1976 przez siostry Jean i Jane Ford. Siostry chciały założyć bar z zapiekankami, lub salon urody… Niezła rozbieżność. Zdecydował rzut monetą:

  • orzeł – otwierają kawiarnię z zapiekankami,
  • reszka – sklep z kosmetykami do makijażu.

Na szczęście wypadła reszka!

Rozświetlacze marki Benefit, fot. www.makeupmanufacture.pl

Benetint, nazywany również “lip tint”, to kultowy, najlepiej sprzedający się produkt w historii marki (ponad 10 mln sztuk) i jednocześnie pierwszy produkt stworzony przez Jean i Jane. Co więcej – możesz kupić go nawet dziś! Benetint to po prostu płynny, czerwony róż do ust i policzków. Jeśli chcesz wrzucić odrobinę historii do swojej kosmetyczki, koniecznie zakup Benetint, albo w ogóle, coś różowego od Benefit. Charakterystyczny dla marki od początku był właśnie kolor różowy – dziś główny znak rozpoznawczy.

Benefit, fot. www.makeupmanufacture.pl

Obecnie w ofercie marki są produkty do oczu, twarzy, ust, brwi, perfumy, akcesoria, a to wszystko wygląda po prostu uroczo! Na wszystkich zdjęciach, które dziś znajdują się we wpisie możesz zobaczyć produkty Benefit nie tylko w opakowaniach, ale i na mojej skórze. Użyłam tylko i wyłącznie tych rozświetlaczy! Wiele kosmetyków Benefit ma status bestsellerów i liczne wyróżnienia na koncie przyznawane m.in. przez magazyn Vouge. Jaki jest sekret marki? Produkty najwyższej jakości, które dają natychmiastowy efekt. Wyróżnia ją też wzornictwo (opakowania) i wesołe, oryginalne nazwy – tusz do rzęs „They’re real!”, podkład tonalny „Hello Happy”. Mnóstwo opakowań stworzonych jest w stylu retro, Amerykańskich lat 50.

Benefit, fot. www.makeupmanufacture.pl

Gdzie nakładać rozświetlacz?

Przechodzimy do rzeczy, czyli do… rozświetlaczy! Punktów światła na twarzy jest sporo, można podzielić je na główne punkty światła i dodatkowe. Każdy wizażysta ma do tego trochę inne podejście, a mody na rozświetlanie twarzy szybko się zmieniają. Według mnie, głównymi punktami światła na twarzy, w których większość kobiet może bezpiecznie nakładać rozświetlacz na co dzień są punkty, które możesz zobaczyć na zdjęciu poniżej.

Główne punkty światła:

  • szczyt kości policzkowej
  • środek powieki
  • łuk kupidyna
  • przestrzeń pod łukiem brwiowym

Rozświetlenie skóry, fot. www.makeupmanufacture.pl

Do tego makijażu użyłam przede wszystkim obłędnego rozświetlacza Cookie, który ma piękne perłowe, złoto-srebrne wykończenie, świetnie się rozprowadza i wtapia w skórę. Dla głównych punktów światła na twarzy wybieraj delikatne rozświetlacze, takie jak ten. Raczej zrezygnuj z kolorowych, używaj odcieni złota, lub srebra. Cookie nie zostawia na powierzchni skóry brokatu, ani się nie ściera. Jest supertrwały i doskonale sprawdza się u większości typów urody. Nałożyłam go na powieki, ramiona i kość policzkową. Gwarantuję, że będzie u Ciebie świetnie wyglądał. Ja wrzucam go do kuferka i będę stosować u swoich klientek.

Cookie, Benefit, fot. www.makeupmanufacture.pl

Dodatkowe punkty światła to takie na większe wyjście, stosowane przy bardziej profesjonalnym makijażu, bardziej uzależnione od typu urody, czy kształtu twarzy.

Dodatkowe punkty światła:

  • nad łukiem brwiowym
  • wewnętrzne kąciki oczu
  • zewnętrzne kąciki ust
  • szczyt nosa
  • środek czoła
  • broda
  • cała przestrzeń nad kością policzkową

Moimi dodatkowymi punktami światła na twarzy są zazwyczaj przestrzeń nad łukiem brwiowym, cała kość policzkowa, cała powieka razem z wewnętrznymi kącikami oczu.

Rozświetlenie skóry, fot. www.makeupmanufacture.pl

Dla podkreślenia dodatkowych punktów światła możesz zastosować już bardziej szalony produkt, na przykład złocisto-różowy rozświetlacz w kamieniu Tickle. Jest po prostu piękny! świetnie wygląda też na ciele, ale ja nałożyłam go na kość policzkową i powiekę. Do wszystkich rozświetlaczy Benefit dołączone są te małe słodkie pędzelki z miętową, lub czarną rączką. W zupełności wystarczą do nakładania rozświetlacza w dziennym mejkapie.

Tickle, Benefit, fot. www.makeupmanufacture.pl

Jak rozświetlić ciało?

Teorii jest wiele. Rozświetlaj nie tylko twarz, a jeśli nałożysz odrobinę rozświetlacza dużym pędzlem na skórę ciała (szczególnie w lecie) osiągniesz genialny efekt świeżości, elegancji i odmłodzenia. Jak rozświetlać ciało?

Punkty światła na ciele:

  • szczyt ramienia (wyrostek barkowy)
  • dekolt
  • kości obojczykowe
  • mięsień mostkowo-obojczykowy
  • kolana
  • nadgarstki (wierzch nadgarstków, szczyt kości łokciowej)
  • zewnętrzna część wierzchu dłoni, aż do małego palca
  • palce
  • środek wierzchu nóg od uda przez kolano, łydkę, aż do dużego palca stopy (to wydłuża i wyszczupla nogi!)
  •  biust

Rozświetlenie skóry, fot. www.makeupmanufacture.pl

Do rozświetlenia skóry również możesz użyć czegoś lekko koloryzującego, na przykład produktu California, a w zasadzie GALifronia który jest złoto-pomarańczowy. Ja nałożyłam go również na policzki w formie różu. Wszyscy kochamy GALifornijski styl…to słoneczno-koralowy róż, który nadaje blasku, a w środku produktu wytłoczone jest kalifornijskie, złote słońce. Jak dokładnie wyglądają produkty i jak pracują na skórze? Śledź mnie na Instagramie, tam już niedługo nowy film!

GALifornia, Benefit, fot. www.makeupmanufacture.pl

Kiedy nie rozświetlać skóry? 

Są sytuacje, w których nie zawsze warto nakładać rozświetlacz. Nakładając go pamiętaj o złotej zasadzie: ciemne ukrywa, jasne uwidacznia. Nie podkreślaj niedoskonałości! Nie rozświetlaj zmarszczek, blizn, niedoskonałości, wąsika, przebarwień, cieni pod oczami, zmian skórnych, stanów zapalnych. Jeśli twoja powieka jest pomarszczona raczej unikaj mocno perłowych cieni i rozświetlaczy. Oczywiście są wyjątki, ale lepiej zostawić je specjaliście. W takich sytuacjach dobrym wyborem może być delikatniejszy kosmetyk o satynowym wykończeniu, na przykład Dandelion Twinkle. To lekki, wypiekany, aksamitny puder rozświetlający.

GALifornia i Dandelion Twinkle, Benefit, fot. www.makeupmanufacture.pl

Mam nadzieję, że pomogłam ci swoimi poradami w tworzeniu dziennego looku i zmagania z rozświetlaczem od dziś będą dużo prostsze. Naprawdę z całego serca polecam doskonałej jakości rozświetlacze Benefit – niezależnie od swoich potrzeb znajdziesz wśród nich coś dla siebie. Chcesz najpierw przetestować? Zapraszam na makijaż! A ja, na końcu swojego rozświetlającego, letniego makijażu musnęłam jeszcze policzki Rockateur, który skusił mnie… zapachem. Bo nie wspomniałam o najważniejszym – wszystkie produkty Benefit po prostu pięknie pachną.

Samych słonecznych dni i powodzenia z tworzeniem światła na twarzy!

Rockateur, Benefit, fot. www.makeupmanufacture.pl