Recenzja: Anastasia Beverly Hills

Ostatnio na Instagramie testowaliście wspólnie ze mną świąteczny zestaw produktów od Anastasii Beverly Hills. Jesteście ciekawi efektów? Przygotowałam dla was film podsumowujący zmagania z dziesięcioma niestandardowymi kolorami szminek, a także recenzję produktów słynnej marki ABH.

Zestaw świąteczny

Wiele marek kosmetycznych decyduje się w okresie świąt na stworzenie unikalnych edycji limitowanych. Jedną z takich kolekcji jest właśnie 10 szminek od Anastasii Beverly Hills. Większość z nich jest utrzymanych w estetyce chromatycznej, dodatkowo w zestawie znajdują się dwie o wykończeniu pudrowym i dwie brokatowe.

Cały set kosztuje $69 dolarów, podczas gdy normalna cena jednego produktu do ust ABH to $20. Produkty są umieszczone w eleganckim brokatowym opakowaniu, możecie go zakupić tutaj.

Test

Jeszcze w grudniu testowaliście wspólnie ze mną każdy kolor na Instagramie. Każdy z nas ma już na pewno swój ulubiony, czas więc na podsumowanie. Na samym dole znajdziecie film, który stworzyłam przy okazji naszych codziennych spotkań.

Moje ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne. Kolorystyka produktów jest różnorodna.

Kto nie będzie zadowolony z zestawu? Osoby które są fanami klasycznego i stonowanego makijażu, które nie lubią eksperymentować, albo takie, które poszukują produktów do pracy z klientem indywidualnym.

Kto będzie nimi zachwycony? Ktoś taki jak ja, czyli osoba, która w codziennym makijażu stawia na niestandardowy makijaż ust, miesza kolory, oczekuje nieoczywistych efektów i pracuje na sesjach zdjęciowych. Dla takiego wizażysty zestaw od ABH oferuje naprawdę ciekawe rozwiązania.

Produkty są wegańskie, nietestowane na zwierzętach, nie zawierają glutenu, parabenów, mają piękne świąteczne opakowanie.

Kolor po kolorze

W poniższym filmie znajdziecie moją ocenę każdego z kolorów, jednak mam dwa swoje ulubione. Na moich ustach na zdjęciu głównym znajduje się kolor Chrome Red, który pomimo słabej trwałości, daje świetny efekt. Sprawdzi się podczas sesji zdjęciowej.

Na codzień zdecydowanie będę nosić Chrome Burgundy, który skradł moje serce. Ma piękne metaliczne wykończenie, jest bardzo trwały, nie wysusza ust, łatwo się rozprowadza – tak wygląda nałożony na usta.

Nieźle wygląda także róż, o pudrowym wykończeniu (podobnym do Chrome Red):

Dla osób, które wolą ciemniejsze tonacje, sprawdzi się chromatyczny kolor Rose Gold:

Kolor po kolorze, testowaliśmy pomadki przez 10 dni tuż przed świętami. Koniecznie sprawdźcie, jakie mam o nich zdanie i czy kupiłabym je ponownie⬇️