Bez makijażu czy z makijażem – oto jest pytanie!

Makijaż do sesji zdjęciowych, czy na pewno…?

Kraków jest pięknym i inspirującym miastem, w którym mam ogromną przyjemność żyć i pracować na codzień. Ostatnio miałam okazję malować do sesji zdjęciowej Agnieszkę i Anię, które prowadzą własny biznes: Gałczyńska&Seidel Kreowanie Wizerunku. Stylizacja, przeglądy szafy i ubraniowe metamorfozy to ich specjalność! Piękne zdjęcia wykonał Łukasz z Pozytyw Studio, a o włosy zadbał Maciej Adamczyk. To w zasadzie biznesowa sesja zdjęciowa, ale także bardzo przyjacielska.

Często do sesji zdjęciowych, które dla siebie wykonujemy, zapominamy o makijażu. Do sesji ślubnych, biznesowych, a także tych pamiątkowych, tylko dla siebie. To błąd!! Makijaż pełni ogromna rolę na sesji zdjęciowej (z pewnością tak samo uważa każdy fotograf). Pamiętaj, że to Ty masz wyglądać dobrze i to dla Ciebie organizowane jest całe zamieszanie! Bez makijażu na sesjach tego typu wyglądamy niekorzystnie – ze względu na światło, które często jest sztuczne lub mocno odbija się od blendy.

Gałczyńska&Seidel, Fot. pozytywstudio.com

Tylko sesja zdjęciowa? A makijaż na codzień?

Bardzo wiele mówi się teraz o naturalności, niestosowaniu makijażu na codzień. Gwiazdy z czerwonych dywanów ogłaszają manifesty przeciwko makijażowym trikom, stawiają na naturalność nie przejmując się niedoskonałościami cery, podkrążonymi oczami czy zmarszczkami. Czy na pewno tego chcemy na codzień? Codzienny makijaż nie powinien być ciężki, przerysowany, sztuczny, ale powinien być wykonany umiejętnie. To element dbania o siebie, swoją skórę i wygląd. Jeśli wyglądamy źle, nie wzbudzamy dobrych odczuć w naszym środowisku. Wiele badań udowodniło, że osoby, które dobrze się prezentują i wyglądają ładnie są lepiej odbierane w społeczeństwie, łatwiej im uzyskać wyższe stanowiska zawodowe, wzbudzają zaufanie i sympatię. Jeśli dbamy o swój strój, który jest czysty i elegancki, dlaczego nie zadbać także o swoją twarz?

Gałczyńska&Seidel, Fot. pozytywstudio.com

piękno = samoakceptacja

Zasada im mniej tym lepiej obowiązuje także w makijażu, szególnie dziennym. Jeśli masz piękną cerę – nie używajmy podkładów, jeśli masz podkrążone oczy – zastosuj korektor. Przy bladej cerze dodaj odrobinę różu, przy matowej lub szarej, rozświetl ją. Jeśli masz mocne brwi, nie podkreślaj ich mocniej (szczególnie, jeśli jesteś blondynką), jeśli masz piegi lub naturalnie zaróżowione policzki – pogódź się z tym – to jest piękne! Nasze piekno bierze się z pewności siebie, ze świadomości swoich mocnych i słabych stron. To dotyczy także urody; wiem, że mam duży nos (dlatego koryguję go lekko w codziennym makijażu), ale wiem też że moje rzęsy są niezwykle długie, a kości policzkowe pięknie zarysowane. Stań przed lustrem i śmiało wskaż swoje zalety, zastanów się nad wadami – gwarantuję, że tych pierwszych będzie więcej. Wtedy nie pozostaje nic innego, jak nauczyć się je podkreślać, a niedoskonałości tuszować. Jak to zrobić? Zapraszam na warsztaty indywudualne! Dobierz kosmetyki do swojego typu urody, naucz się je stosować, aby podkreślić swoje mocne strony! makeup.manufacture@gmail.com

 MINIMALIZM w makijażu jest niebędny także po to, aby nie marnować zakupionych produktów. Czy na pewno wiesz jak robić zakupy kosmetyczne, aby nie katować swojej cery, ani nie wyrzucać pieniędzy w błoto? Może w końcu… zakupy z wizażystką?! O tym już niedługo, w następnym poście, zapraszam 🙂